Nie opuszczę Cię aż do śmierci (1999)

Andrzej i Franciszek tworzą wspaniałą parę, a właściwie jedną osobę, której pierwszy jest mózgiem, a drugi – rękami. Ten drugi jest też tłumaczem pierwszego, kiedy słuchający nie może zrozumieć z trudem wypowiadanych słów. Andrzej zgodził się, by powstał film o nich. Chciałby, żeby ludzie zrozumieli ich życie i wyciągnęli z tego filmu coś dla siebie. Franek urodził się upośledzony umysłowo. Ojciec bił go za to niezawinione opóźnienie w rozwoju. W końcu, kiedy chłopczyk miał dziesięć miesięcy, opuścił żonę. Zmarła przedwcześnie. Syn miał wtedy niespełna osiem lat. Babka oddała go do szkoły specjalnej z internatem. Ojciec Andrzeja zmarł na raka. Chłopiec miał wówczas trzy lata. Matka opiekowała się nim troskliwie. Woziła po lekarzach: nie chodził i nie mówił. W końcu posłała go do szkoły specjalnej z internatem. Tam poznał Franka. I tak połączył ich los. Matka Andrzeja bardzo pragnęła, by znalazł sobie przyjaciela. Niepokoiła się o przyszłość syna zdanego na nieustanną pomoc innych. Wybrał sobie Franka. W odróżnieniu od innych dzieci, od początku znajomości był dla niego bardzo życzliwy. W końcu kobieta zabrała ze szkoły obu. Aż do jej śmierci żyli szczęśliwie. Kiedy zmarła, ludzie zaczęli gadać, że przyjaciele nie poradzą sobie sami. Umieszczono ich więc w domu opieki społecznej. Franek wyszedł stamtąd do własnego mieszkania. Osamotniony Andrzej bardzo za nim tęsknił. Przyjaciel zabrał go więc do siebie. Nim się to stało, Franek podpisał umowę, że będzie się Andrzejem opiekował aż do końca i nie ożeni się, jeśli tamten tego nie zrobi wcześniej. Andrzej też podpisał taką umowę.Teraz żyją razem. Franek robi zakupy, sprząta, pierze, przygotowuje posiłki, wykonuje wszystko, co trzeba. Myje przyjaciela, ubiera go, podaje mu lekarstwa. Ten zaś decyduje, pilnuje, przypomina i napomina, czuwa. Nie zawsze tak było. Początkowo Franciszka złościło niedołęstwo Andrzeja. Nawet – wstyd przyznać – bił go za to. Z czasem jednak wszystko się dotarło i ułożyło. Mają tylko jeden problem. Chcieliby się ożenić. Cierpliwie studiują ogłoszenia matrymonialne. Bywają nawet na imprezach dla samotnych. Kłopot tylko w tym, że Andrzej, który rozumie i podziela tęsknoty przyjaciela, musiałby ożenić się pierwszy. Z tego powodu niekiedy dopada go lęk. Franek zapewnia go wówczas, że go nie opuści aż do śmierci. Zresztą podpisana umowa zobowiązuje.
[źródło: www.tvp.com.pl]
Film prezentowany był na licznych przeglądach i festiwalach : w Chicago, Pradze , Kazimierzu, Stuttgarcie, Detroit, Prix Europa w Berlinie, Rhode Island Film Festival i Port Townsend Film Festival w USA.

 

filmpolski.pl


"Skrzydło Anioła" to reportaż literacki przedstawiający niezwykłe wydarzenia sprzed pół wieku.

Autorka przeprowadziła dziennikarskie śledztwo zainspirowane odnalezieniem zadziwiającego grobu na jednym z wrocławskich cmentarzy - grobu trzynastoletniej Koreanki pochowanej w 1955 roku. Ten trop doprowadził ją do odkrycia sensacyjnej, a skrywanej przez dziesięciolecia, wielowątkowej historii.

W "tajnym" ośrodku wychowawczym dla koreańskich dzieci zorganizowanym w 1953 r. w Płakowicach w pobliżu Wrocławia mieszkało i uczyło się 1270 dzieci pod opieką koreańskich i polskich wychowawców. Polski personel, młodzi nauczyciele często bez doświadczenia, ale pełni zapału do pracy, dali dzieciom obarczonym ciężką traumą wojenną, wychowywanym dotąd w atmosferze surowości i dyscyplinie wojskowej, to co najcenniejsze - serce i zrozumienie. Kiedy po kilku latach przyszła decyzja o likwidacji ośrodka i okazało się, że dzieci muszą wrócić do zapomnianej ojczyzny, po obu stronach popłynęło wiele łez.

W opowieści szczególnie poruszająca jest historia niezwykłej więzi polskiego lekarza i śmiertelnie chorej koreańskiej dziewczynki.

Teraz, po raz pierwszy, mamy okazję poznać tę złożoną historię w tak pełnym ujęciu, ze wszystkimi szczegółami, w tak ostrym świetle, tak barwnie spisaną.

Teraz, po raz pierwszy, mamy okazję poznać tę złożoną historię w tak pełnym ujęciu, ze wszystkimi szczegółami, w tak ostrym świetle, tak barwnie spisaną.

 

           

© 2014 Jolanta Krysowata. Wszystkie prawa zastrzeżone | Stronę stworzyła firma: Chili IT